Karolina

Karolina

W przed dzień moich urodzin, cholernie zimno i ciemno na dworze mimo nie tak późnej pory. Ponieważ dzień był nadzwyczaj kurewsko nudny, zebrałem chłopaków i rzuciłem hasło „jedziemy się zabawić”. Razem ze mną, było nas czterech. Do miasta rozpusty mieliśmy 50km. To były czasy kiedy zobowiązałem się nie pić ze względu na treningi, ponadto trzeźwość nie przeszkadza mi w dobrej zabawię i poznawaniu kobiet. (no dobra przy dobrej zabawię wolę się napić) Ludzie powiadają że dorośli piją po to żeby stać się dziećmi, więc jeżeli nie pijesz to nadal jesteś dzieckiem, może coś w tym jest. Osobiście jeszcze nigdy po pijaku nie poznałem fajnej kobiety (chociaż… to nie prawda) a tego wieczoru taki miałem zamiar.

Wsiedliśmy do mojego auta, po drodze parę przystanków, i zanim dowiozłem wszystkich na miejsce byli już porządnie podchmieleni. W aucie mieliśmy dziką dawkę śmiechu i rozmów które odbywają się zwykle po alkoholu. Byliśmy na miejscu, po sprawdzeniu 3 klubów, dwóch red bullach,  kolejnej dawce alkoholu, dziwnych tańcach godowych rodem z jakiegoś starożytnego plemienia afrykańskiego oraz przewinięciu kilku przelotnych znajomości, wybraliśmy klub z najlepszym klimatem.

Chłopaki jak gremliny włóczyli się po klubie, jeden z nich tańczył z jakąś nowo poznaną dziewczyną, drugi próbował tańczyć, trzeci był skrzętni wypychany przeze mnie na parkiet, żeby nie psuł mi podrywu. Ja z kolei siedziałem z red bullem, na wysokim krześle, tyłem skierowany do stolika, a przodem do parkietu, mając nieziemski ubaw z nich.

Dość szybko jakieś 7 metrów dalej dojrzałem dwie bardzo wyróżniające się dziewczyny na parkiecie. Jedna z nich była w bieli idealna figura i obcisłe spodnie, chyba skórzane. Tańczyła razem z koleżanką tez o nieskazitelnej figurze. Widać było ze dziewczyny polują na chłopaka, po czym ? Tańczyły ze sobą nawzajem, tylko dwie, praktycznie trzeźwe, fajnie odstawione i tańcząc, jakby jeszcze do końca nie rozkręcone.

Nie miałem nastroju na tańczenie ani przekrzykiwanie się przez głośną muzykę. Siedziałem pewny siebie, uśmiechając się leciutko, patrząc cały czas na jedną z tych dziewczyn, która porwała mnie swoją urodą i idealnie zgrabnym ciałem. Przypominając sobie w duchu słowa jednego z moich dobrych znajomych. „pamiętaj 3 sekundy i szybko lecisz do niej! bo spalisz!” śmiejąc się jednocześnie… Życie nie ma reguł, a jak już, to ja jestem ich autorem. Kobiety czytają i oglądają pełno romansów, komedii romantycznych i tym podobnych. Czemu by nie chcieć inicjować kontaktów w podobny magiczny, inny sposób. Podejście i wywalenie kawy na ławę jest proste i skuteczne też. Ale dlaczego nie zainicjować kontaktu z doborem pewnej otoczki typowej dla takich filmów, żeby to kobieta miała ciarki gdy o tobie myśli już po pierwszym spotkaniu. One mają to w podświadomości. Spojrzenie czasem daje więcej niż słowa.

Dziewczyny, bardzo szybko mnie dostrzegły, o dziwo teraz już tańczyły coraz to bliżej mnie. One tańczyły dla mnie, (dosłownie jak w piosence) aż w końcu były przy mnie, wywijały seksownie i łapały ze mną kontakt. Zupełnie jak by mój wzrok nakręcał je do jeszcze intensywniejszego tańca. Obserwując je z lekko szarmanckim uśmiechem zajebiście się przy tym bawiłem.

Po krótkim czasie już wiedziały która z nich mi się podoba, patrzyłem na nią, od czasu do czasu odwracając się jak by ze znudzenia, ale wracałem do niej wzrokiem i uśmiechałem się, nie chciałem im przerywać bo to było zajebiste.

W końcu stanęły, ja nie wstając z krzesła ledwo dosięgając dotknąłem dziewczynę w bieli, odwróciła się, dałem znać ręka żeby podeszła, zrobiła tak nachyliła się i powiedziałem „Cześć” z uśmiechem niczym Tom Cruise (przynajmniej tak mi się wydaję). Odpowiedziała mi również z cudownym uśmiechem, i jak by chciała odejść, ale kontynuowałem, ładnie tańczysz, podziękowała, a ja dodałem jesteś striptizerka ? Trochę zaczepnie. Odpowiedziała nie. Wychwytując szybko zmieszanie na jej twarzy dodałem że żartuje, żeby nie pozostał nie smak powiedziałem totalnie szczerze, że jest tu najładniejsza dziewczyna w tym klubie. Zarumieniła się, jej twarz jak by wpatrywała się w złoto i podziękowała szczerze.

Zapytała dlaczego nie tańczę dotykając mnie jakby mnie chciała chwycić do tańca, odpowiedziałem ze w soboty nie tańczę, po czym poszła tańczyć dalej i teraz już tańczyła tylko dla mnie, przy mnie, to było kurewsko romantyczne, seksowne i zarazem intrygujące. Ruszała się super.

Chwile później usiadła z koleżanka, przy stoliku przy którym siedziałem plecami do tyłu. Odraz odwróciłem się, a ze była głośna muzyka wpatrywałem się w tą piękną istotę w bieli uśmiechając się, ona również odwzajemniała spojrzenie. To trwało dość długo, wymieniliśmy parę slow ze sobą, przedstawiła mi się, a ja jej. Maiła na imię Karolina (Zapomniałem dodać, wszystkie imiona ze względu na poufność zostały zmienione, albo i nie zmienione). Jej koleżanka miała na mię Paulina.

Nagle mój nawalony kumpel, którego skrzętni wypychałem na parkiet, podszedł do Pauliny, zaczął ja zaczepiać oraz bełkotać jej coś, ewidentnie w stanie jakim on był, ona nie była tym zainteresowana, powiedziałem jej na ucho żeby uważała na niego bo przyleciał tu na magicznym jednorożcu, musiałem coś zrobić żeby nie spławił mi dziewczyn, pośmieliśmy się, ona uznała go za niegroźnego. Totalnie na chwilę olałem Karolinę.

Dziewczyny znów poszły tańczyć, w trakcie ich seksownego pełnego zmysłów tańca, Karolina wysłał mi buziaka ja niewiele myśląc, udawałem że go łapię.

Przyszedł czas wracać do domu. Złapałem Paulinę i mowie, masz nic przeciwko ze porwę Karolinę, Nie miałem winga, nie chciałem jej samej zostawiać jak porwę Karolę, wolałem oznajmić. Paulina odpowiedziała mi że nareszcie. Złapałem Karolę i wyciągnąłem na parkiet na jedna piosenkę, taniec był zmysłowy, bardzo erotyczny kiedy ja odchyliłem do tylu ugryzłem jak delikatnie w szyje.

Po tańcu wiozłem ja za rękę i do cichszego miejsca. Chwile tam pogadaliśmy, mówiła ze dopiero co zerwała z chłopakiem była z nim rok, ciągle się kłócili, parę zdań wymieniliśmy i powiedziała ze musi wracać bo koleżanka będzie się martwic, wracając, powiedziałem że ja już uciekam i ze „zwykle nie rozdaje swojego numeru…”, Karolina dokończyła „ale tobie dam” z uśmiechem, a ja poprawiłem „…ale ty możesz dać mi swój” i tak wymieniliśmy się numerami.

W nocy wracając z klubu napisałem, coś w rodzaju czy jest już bezpieczna w domu odpisała ze właśnie miała pisać do mnie, odpowiedziałem że to niesamowite. Wymieniliśmy jeszcze wtedy parę smsów.

Na drugi dzień była Niedziela (moje urodziny) pod wieczór napisałem do Karoli:

Zapytałem się, jak niedziela ? Wymieniając smsy w skrócie Karola odpisała że leniwie i aż tak do 15 godziny. Napisałem że szkoda że tak daleko mieszka bo bym ją wyciągną (jakieś 25km) była ciekawa gdzie, droczyłem się że nie powiem bo i tak nie mogę jej dziś wyciągnąć. Co dziwne udało jej się znaleźć mnie na fb, zaskoczyło mnie to i śmiałem się że już wiem co robiła do 15 godziny. Złożyła mi też życzenia urodzinowe razem z całusami, dodałem że odbiorę te całusy później. Śmialiśmy się że to przeznaczenia że właśnie po 12 w moje urodziny się spotkaliśmy. Pisałem że to najlepszy prezent jaki w życiu dostałem nie licząc oczywiście klocków lego. Zaczęliśmy rozmawiać na temat muzyki, co też spuentowałem że lubię kravitz’a czy guns n roses zaraz potem mogę słuchać hip-hopu czy zupełnie innego gatunku, lubię słuchać treści nie formy, różnorodność jest piękne i to ze każdy z tych gatunków ma coś ciekawego i wartego posłuchania. Karola odpisała że pięknie mówię, że jest coś we mnie niesamowitego i to coś strasznie ją przyciąga do mnie.
Rano jeszcze coś napisałem w stylu że będziesz moją księżniczką ale tylko dzisiaj, odpowiedziała że jak dziś to mogę być i że wariat jestem, dodając do tego serie całusów.

Po paru następnych wiadomościach umówiliśmy się że przyjadę do niej, jakieś 30 min. Drogi. Z racji tego że miałem też trening tego dnia, miałem tylko parę godzin. W tamtym okresie mając do wybory spotkanie z Olivią Wilde lub trening, wybrał bym trening.

Kiedy dojechałem do jej miejscowości Karolina wyszła po mnie, po czym pojechaliśmy razem do niej. W domu zrobiła mi herbatę i na wstępie chciała o mnie wszystko wiedzieć. Ja zażartowałem, czy to jakieś przesłuchanie?. Rozmawialiśmy sobie, Ja wyluzowany, byłem oparty na kanapie z rękami założonymi do tyłu na oparciu kanapy. Karola coraz bliżej mnie, aż w końcu położyłem się, a nogi zarzuciłem na jej nogach gdy ona siedziała. Później znów usiadłem normalnie, a ona wtuliła się we mnie, powiedziała ze mam ładne rzęsy, długie takie, i kiedy była wtulona spojrzeliśmy tak się na siebie, do jej ust miąłem nie daleko, odraz ja pocałowałem, to był odruch bezwarunkowy. Było bardzo namiętnie, zaraz gdy ten pocałunek zrobił się dłuższy, dotykając ją po ciele i głowie wszedłem rękoma pod jej koszulkę i czubkami palców jak bym chciał nimi drapać przejechałem po plecach. Kiedy sączyliśmy, Karola skomentowała to „Wow” jeszcze nigdy tak się nie poczułam, przeszły mnie dreszcze. Uśmiechnąłem się i kontynuowałem ją całować. Gdy przerwaliśmy zaczęliśmy znów rozmawiać, tym razem ona się położyła, a jej nogi wędrowały zadziwiająco blisko mojego krocza, to było podniecające, wiedziałem jak to odczytać, ale mój czas się zbliżał, powiedziałem ze muszę uciekać mam niewiele czasu. Nalegała żebym został, ale odmówiłem, Karola była położona ja wstałem pochyliłem się nad nią i zacząłem ja całować na do widzenia. W końcu położyłem się miedzy bioderkami i zacząłem stymulować, niesamowite dźwięki wydawała, była nieziemsko podniecona i mówiła mi „już starczy” a ja kontynuowałem, szepnąłem jej że może jak dojdziesz to mnie wypuścisz puentując to uśmiechem. Jednak przerwałem zaraz niedługo, a ona skomentował to, ze w ciężkim stanie ja teraz zostawiam i nie powinienem jej tak robić. Odprowadziła mnie do samochodu,  pojechałem prosto na trening. Ona była niesamowita.

Kiedy następnym razem, w niedalekim czasie dowiedziałem Karolę powtórnie,  od razu zrobiło się gorąco i stymulująco, ale do pewnego momentu nie mogłem przekroczyć granicy. Powiedziałem „udajesz trudno dostępną” ? odchyliła głowę, wybałuszyła oczy i powiedziała ze jest taka, tłumacząc ze dziewczyny muszą tak udawać, była zszokowana nikt nigdy tak do niej nie mówił, nie byłem chamski nie chciałem być chamski byłem porostu szczery. Przeszliśmy do masażu. Gdy mnie masowała, przekręciłem się zwinnie z brzucha na plecy i zacząłem się z nią całować i dotykać. Ona przerwała i powiedział ze nie powinniśmy. Przyznałem jej racje i powiedziałem ze nie powinniśmy robić tego na co mamy ochotę, nie powinniśmy się tak zachowywać. Powinniśmy grac według ról, sztucznych, powinnaś udawać ze tego nie chcesz, często udajemy kogoś kim nie jesteśmy tak to już jest. Ludzie nigdy nie mówią to co myślą i nie myślą to co mówią jest nawet taka piosenka, zresztą moja ulubiona Games People Play… Karola spojrzała na mnie przeszywającym wzrokiem i powiedziała jak ty pięknie mówisz gdybyś teraz mi powiedział ze biały to fioletowy to bym uwierzyła. później już tylko mieliśmy niesamowity sex, ona doszła dwa razy, nigdy nie staram się zejść poniżej.

W luźnej już rozmowie kiedy zaczęła się dopytywać o mój samochód którym przyjechałem, ile ma pojemności ? jaki silnik ? zapytałem jesteś blacharą ? Odsunęła się, zrobiła oczy, nikt nigdy jej się tak nie zapytał to było jasne. Zaczęła się tłumaczyć, ze lubi zawstydzać chłopaków gdy wie więcej o samochodach niż myślą. odpowiedziałem ze „nie mów jeszcze ze lubisz piłkę nożna bo to będzie podejrzane” żartobliwie. Nie wiem czy wiedziała rzeczywiście dużo o samochodach, ale wiem że potrafiła nimi zapierdalać.

Poprosiłem ja o ściągniecie paska, bo chciałem dostać się pod spodnie a leżała na brzuchy zapytała czy to prośba czy rozkaz, odpowiedziałem ze zrób to o ile chcesz, nie prosząc i nie nalegając. Powiedziała ze jestem bardzo pewny siebie odpowiedziałem, ze jestem w normach rozsądku pewny siebie i ze każdy powinien być. Mówiła ze niektórzy są skromni i cisi ja odpowiedziałem ze skromność nie wyklucza pewności siebie i tak dyskutowaliśmy. Mówiła mi ze świetnie mówię i opowiadam, gdy mówiłem coś z głębi serca szczerego.

W czasie seksu była niesamowita, dotykałem ja wszędzie gdzie odczytywałem ze była bardziej podniecona, była jak otwarta książka, wiedziałem co ją najbardziej kreci, kiedy dochodziła jej ciało niesamowicie się wiło zrobiła to znów dwa razy. Jej oddech był jak by się dusiła, w trakcie wypowiedziała rznij mnie, szeptałem jej również do ucha. Gdy już doszła, powiedziałem ze muszę gumkę wsiąść i wyjąłem, zabrała mi i powiedziała żebym doszedł w niej, pojawiło się różne podejrzliwe myśli w mojej głowie i powiedziałem ze dojdę w gumce ale jednocześnie niesamowicie mnie to podnieciło co powiedziała. dodała ze bierze tabletki i ze nie lubi gumek, odsunęła się i z bulwersem powiedziała nie wierzysz mi ? odpowiedziałem ze jeżeli jej się nie spodoba z gumka to ja ściągnę. Chodź wcale o tym nie myślałem. Do tej pory jak sobie pomyśle o tym zjawiskowym seksie i tym ze chciała żebym skończył w niej to ciarki mnie przechodzą z podniecenia.

Godzinę wcześniej, podniecałem ja, całowałem piersi brzuch była niesamowicie podniecona stymulowałem przez spodnie, gdy odmawiała cofałem się i mówiłem masz racje powinniśmy zostać przyjaciółmi. Opowiadałem tez jej o Brazylijkach, spytałem wiesz jak jest w Brazylii tam kobiety polują na facetów wyrywają ich jak im się podoba i bzykają, są wolne i robią to na co maja ochotę nie tak jak w Polsce, prześpisz się z kimś i ktoś powie ze jesteś łatwa. Ja nie oceniam ludzi nie jestem od tego. Niedawno się tego dowiedziałem i już wiem dlaczego mój znajomy tak bardzo chciał do Brazylii pojechać. Odpowiedziała ze w takim razie chciała by mieszkać w Brazylii. W trakcie bardzo długiego stosunku zapytałem się jej, Jak tam twoja cipka ? odpowiedział mi niesamowicie. Parę tygodni później dowiedziałem się, ze to zapytanie zrobiło u niej bardzo duże wrażenie, żaden facet nigdy tak się jej nie zapytał. Wywnioskowała ze podoba jej się to, bo czasem ma taki dnie lubi być z kimś wulgarnym. Po raz kolejny wywnioskowała ze jestem bardzo pewny siebie.

Gdy przeglądałem jej zdjęcia i powiedziałem które i się podoba, powiedziała żebym wziął sobie je (nie chciałem jej ranić, i mówiłem jej to od samego początku sprawę postawiłem jasno ze mam przerwę z dziewczyna i też że nie chce jej wykorzystać, szanuje ja i lubię spędzać z nią czas a seks to tylko ewentualny przyjemny dodatek) odparłem ze nie chcę bo sie jeszcze w niej zakocham, ona na to stanowczej no weź! spojrzałem na nią i  się zaśmiałem. Odpowiedziała ze wsadzę sobie w książkę i kiedyś otworze i przypomnę sobie o tej ślicznej dziewczynie. ja odparłem ze nie potrzebuje tego takie chwila pozostają w pamięci na zawsze.  Żartowała sobie ze przyjeżdżam do niej tylko w piątek bo na tygodniu mam inne dziewczyny i wymyślała dla niech imiona. Ja podsycałem ten żart i śmiałem się ze mnie rozgryzła i droczyłem ze Baśka ma fajny biust a Zośka coś co lubię. Mogłem z nią rozmawiać bardzo szczerze, mówiła mi wszystko. Powiedziała nawet ze wtedy w klubie gdy się poznaliśmy jak wyglądało to z jej strony. Bardzo analizowała wszystko i ze kobiety tak robią. Nie wiedziała na początku na kogo się patrzę, jej koleżanka powiedziała ze jestem tajemniczy i uroczy do niej, powiedziała ze zauważyła ze mam niesamowite brązowe oczy i ze zawstydzałem i jednocześnie wprawiałem w niesamowity nastrój patrząc się na nią jak siadła przy stole. Powiedziałem jej ze nic nie mówiłem bo nie miałem ochoty się przekrzykiwać a w klubie było głośno. Powiedziała mi ze wywnioskowała ze jestem pewny siebie bo spytałem się czy chce pójść ze mną w cichsze miejsce gdy się zgodziła odraz złapałem za rękę i pociągnąłem za sobą. Rozmawialiśmy naprawdę o wszystkim i nawet o szczegółach. Mogłem zadzwonić do niej o każdej porze dnia i nocy, potrafiliśmy przez tel. w nocy rozmawiać po parę godzin. Potrafiła zajebiście opowiadać i recytować, zwykły na pozór dla mnie wiersz w jej ustach dostawał duszy. Dowiedziałem się ze w jej oczach wyglądałem troszkę jak kobieciarz, ponieważ mam ciemna urodę. Często to słyszałem od kobiet, ale żadna bezpośrednio z tym problemu nigdy nie miała.

Karola chciała związku, mimo że bezpośrednio mi tego nie mówiła. Chciała ze mną wychodzić, snuć plany. Wiedziałem że na ten moment nie mogłem jej tego dać, ale cholernie lubiłem z nią spędzać czas i rozmawiać godzinami po nocach, nie wspomnę już o zajebistym seksie.

Raz nie mogłem do niej przyjechać, w jej głosie po drugiej stronie słuchawki usłyszałem jak jej ton głosu zmienia się niczym ton głosu Pani z opieki społecznej mówiącej „nie może Pani zatrzymać tego dziecka”. Ujęło mnie to, do tej pory miałem w pamięci tylko awantury że nie mogłem czegoś zrobić, a Karola zrobiła to w taki sposób że jeszcze bardziej chciałem przyjechać.

Zobaczyliśmy się półtora tygodnia później, kiedy przyjechałem, wyczułem że będziemy mieć poważną rozmowę. Karola dłużej tak nie mogła, na lewo i prawo dostawała znaki zainteresowania od płci przeciwnej, ponadto wtedy co nie mogłem przyjechać,  podjechał do niej pewnie gość z roku z którym dobrze się dogadywała i wyciągną ją gdzieś tam. Chciała mieć jasną sytuację, czy jesteśmy razem czy nie. Nie pamiętam co wtedy dokładnie powiedziałem, ale nie byłem zainteresowany związkiem. Nasz kontakt ucichł, dwa tygodnie później byli już razem. Pamiętam że podsumowałem to ze pasują do siebie i dobrze razem wyglądają, chciałem żeby nic nie żałowała i czuła się lepiej niż przed poznaniem mnie.

Rozmawialiśmy jeszcze później w nocy przez telefon, ale rozmowa już nie była taka sama, w dodatku Karola wiedziała że chciałem się spotkać z pewną jej koleżanką, wkurzyła się i chciała mnie wziąć pod włos. Moje męskie ego nie pozwala mi tolerować takiego zachowania. Rozłączyliśmy się, po czym wykasowałem wszelki kontakt do niej. Czasem niektóre rzeczy lepiej porzucić niż trwać w nich beznadziejnie.

Jakiś dłuższy czas później napisała do mnie, wymieniliśmy parę zdań.

Tęsknie czasem za tą cząstką siebie którą przy niej zostawiałem. Czasem to jak ludzie sprawiają że się przy nich czujemy, jest ważniejsze od wypowiedzianych słów czy gestów, których później i tak nie pamiętamy.

Ilekroć kiedy biegam słuchając muzyki na telefonie, na mojej playliście przewija się pewien monolog z jednej z naszych nocnych rozmów, powodując ni stąd ni zowąd uśmiech na mojej twarzy: