Nie jestem tu żebyś mnie lubił, ale żeby uświadomić ci że możesz być lepszym facetem. Lubie patrzeć na ludzi którzy nie boją się brać od życia tego co chcą i wiedzą że na to zasługują. Chce żebyś nie był kolejnym gościem który mija na ulicy piękną kobietę i zadaje sobie pytanie, „co by było gdyby…?” Każde wydostanie się z obozu koncentracyjnego własnego umysłu, to naruszenie pewnej sfery komfortu. Jest to niewygoda dla niektórych osób co woleli by pozostać w przekonaniu że ziemia dalej jest płaska. Nie szukam tu poklasku ani akceptacji, wystarczy że znajduje ją w ludziach którymi na co dzień jestem otoczony. Nie uważam też żebym był kimś, kto miał by prawo ci mówić jak masz żyć. Ja też jestem omylny i wszelkie spostrzeżenia na blogu wylewam na bazie własnego doświadczenia.  Dlatego nie ma to totalnie znaczenia, czy zgadzasz się ze mną, bo nie chce do niczego cię przekonywać, a pokazać jedynie moją drogę.

Dziękuje że wpadłeś, każdy konstruktywny feedback będzie mile widziany i nieoceniony dla osób które chcą się rozwijać oraz przesuwać swoją strefę komfortu.